
Czy można wygrać z deweloperem w sprawie o zwrot przedpłaty jeszcze przed pierwszą rozprawą? Adwokaci kancelarii WinnerLex udowodnili, że tak, i skutecznie obronili biuro architektoniczne przed bezpodstawnymi żądaniami dewelopera dotyczącymi zwrotu przedpłaty przed Sądem Gospodarczym Obwodu Kijowskiego. Wykazaliśmy fakt wykonania prac nawet bez podpisanego końcowego protokołu zdawczo-odbiorczego wykonanych prac, co doprowadziło do szybkiego pozostawienia powództwa bez rozpoznania z inicjatywy samego powoda.
Do kancelarii WinnerLex zwrócił się klient — biuro architektoniczne. Deweloper (zamawiający prace) wniósł do sądu powództwo o zasądzenie od naszego klienta zapłaconej przedpłaty z umowy o wykonanie prac projektowych. Powództwo opierało się na twierdzeniu, że biuro architektoniczne rzekomo nie wykonało zobowiązania do opracowania dokumentacji projektowej na budowę osiedla mieszkaniowego.
Głównym argumentem powoda był brak końcowego protokołu wykonanych prac podpisanego przez obie strony. W rzeczywistości opracowanie dokumentacji zostało w pełni zakończone, a na terenie budowy wzniesiono już osiedle mieszkaniowe. Zamawiający uchylał się od odbioru i podpisania protokołu, próbując wykorzystać ten fakt jako formalną podstawę do zwrotu środków.
Pierwszym pismem, które pozwany powinien złożyć w sądzie, jest odpowiedź na pozew. Jeśli jest coś do zarzucenia, absolutnie wszystkie zarzuty należy przedstawić właśnie w odpowiedzi na pozew. Również właśnie wraz z odpowiedzią na pozew należy przedłożyć wszystkie posiadane przez pozwanego dowody na poparcie jego stanowiska — w przeciwnym razie sąd może ich po prostu nie przyjąć. Dlatego wszystkie dowody i zarzuty musieliśmy złożyć w krótkim terminie — w ciągu niespełna 15 dni od dnia otrzymania przez klienta postanowienia. Wydawałoby się, że to niemało, ale w przypadku złożonych spraw z zakresu budownictwa jest to dość krótki termin, zważywszy, że klient zwykle nie zgłasza się tego samego dnia, a materiał dowodowy trzeba jeszcze ustalić i zgromadzić. Aby zapewnić systemową ochronę praw klienta, nasi adwokaci skierowali szereg zapytań adwokackich i zgromadzili dowody faktycznego wykonania prac i ich przekazania deweloperowi, a mianowicie:
Dokumenty te potwierdzały, że obsługa prawna budowy obiektu i oddanie go do eksploatacji odbywały się właśnie na podstawie dokumentacji projektowej opracowanej przez naszego klienta.
Zarzuty wobec powództwa w formie odpowiedzi na pozew wraz ze wszystkimi zgromadzonymi dowodami zostały terminowo skierowane do sądu.
Po otrzymaniu naszej odpowiedzi na pozew powód miał złożyć replikę w ciągu pięciu dni. Replika jednak nie wpłynęła. Zamiast tego na kilka dni przed pierwszą rozprawą powód zwrócił się do sądu gospodarczego z wnioskiem o pozostawienie powództwa bez rozpoznania. Stało się oczywiste, że po zapoznaniu się z materiałem dowodowym przedstawionym przez naszych adwokatów i jego uzasadnieniem prawnym powód całkiem racjonalnie uznał, że jego powództwo nie ma dalszych perspektyw sądowych. W konsekwencji Sąd Gospodarczy Obwodu Kijowskiego postanowieniem uwzględnił wniosek dewelopera-powoda, a postępowanie w sprawie zakończyło się na samym początku.
Efekt naszej pracy — pełne rozwiązanie konfliktu na korzyść klienta bez przechodzenia do rozpoznania sprawy: zachowana reputacja biura architektonicznego, zaoszczędzony czas i nerwy, a w bonusie dobry nastrój zarówno klienta, jak i adwokatów — z powodu tego, jak nieoczekiwanie szybko i pozytywnie wszystko się zakończyło.