
Partner zarządzająca kancelarii WinnerLex Anna Winniczenko skomentowała artykuł „Zbędna patEtyka” w gazecie „Biznes”.
O etyce relacji biznesowych w Ukrainie mówi się od dawna, jednak szczegółowe badanie tego tematu rozpoczęło się kilka lat temu w ramach dyskusji o społecznej odpowiedzialności biznesu (CSR).
„W naszej firmie istnieje sześć obszarów CSR, którymi z centrali kieruje komitet sterujący ds. CSR. Za każdy obszar odpowiada jednak określony dział – zarówno w centrali, jak i w biurach lokalnych. Na przykład za bezpieczeństwo i higienę pracy oraz za ekologię – dział operacyjny, za etykę biznesu – prawnicy, za prawa pracownicze – dział HR. W związku z tym nie widzimy potrzeby tworzenia jeszcze odrębnego komitetu ds. etyki, ponieważ za wdrażanie i realizację zasad etyki biznesu odpowiada co do zasady dział prawny” – mówi Natalija Bondarenko, dyrektor ds. prawnych firmy Carlsberg Ukraine (Kijów; produkcja napojów niskoalkoholowych, w Ukrainie od 1996 r.; 3,5 tys. osób).
Jej słowa potwierdzają rozpowszechnienie w Ukrainie praktyki, w której firmy, dbając o swoją reputację etyczną, wolą jednak nie tworzyć dodatkowych struktur.
Normy i zasady postępowania pracowników zwykle określa się w dokumentach wewnętrznych o charakterze nakazowym lub zalecającym, a kontrolę powierza się różnym działom.
Na przykład dress code i zachowanie pracowników należą do kompetencji działu HR, natomiast „kickbacki” i prezenty – do zakresu kontroli służby bezpieczeństwa lub działu prawnego.
W korporacjach zachodnich, w odróżnieniu od krajowych, funkcjonowanie komitetów ds. etyki, powołanych do strzeżenia honoru i godności swoich organizacji, to od dawna utrwalona praktyka. Struktura takich komitetów, ich uprawnienia i skład osobowy (zwykle spośród kadry kierowniczej najwyższego szczebla) są ściśle uregulowane.
Przedmiotem rozpatrzenia takich organów są z reguły zdarzenia nadzwyczajne: udział pracowników w „kickbackach”, wręczanie lub przyjmowanie łapówek itp. Komitetów i podobnych organów w czystej postaci w strukturze zarządzania ukraińskich firm „Biznes” nie znalazł, ale odkrył ich obiecujące zalążki.
Na przykład w międzynarodowej firmie doradczej Ernst & Young (Kijów, w Ukrainie od 2001 r.; około 400 osób) kontrolę jakości i ryzyka zapewnia się na kilka sposobów, w tym poprzez procedury podejmowania decyzji o współpracy z klientem, coroczne ankiety wśród klientów, globalne niezależne kontrole, coroczne szkolenia z przestrzegania polityki niezależności itd.
Ponadto w firmie działa „gorąca” linia telefoniczna w sprawach etyki korporacyjnej, a także specjalny anonimowy formularz online EthicsPoint na stronie internetowej, który gromadzi zgłoszenia i przekazuje je osobom odpowiedzialnym spośród kierownictwa lub działu prawnego firmy.
Na „gorącą linię” można zgłosić działania sprzeczne z wymogami etyki, aktami prawnymi, standardami zawodowymi, a także zasadami kodeksu postępowania korporacyjnego firmy. W kijowskim biurze Ernst & Young są również specjalne skrzynki, w których można zostawić anonimowe zgłoszenie.
Człowiek człowiekowi przyjacielem
Wobec braku specjalnych organów kontroli „etycznej” ukraińskie firmy uważają za konieczne wyznaczenie odpowiedzialnego pracownika, który będzie nadzorował działania profilaktyczne.
Na przykład w firmie Kyivstar (Kijów; telekomunikacja; od 1994 r.; 5 tys. osób), jak mówi Swiatosław Seniuta, kierownik działu spraw korporacyjnych i sądowych oraz zastępca compliance managera, już w 2004 r. przyjęto „Korporacyjny kodeks postępowania” (KKP), który określa standardy właściwego postępowania w biznesie i etyki biznesowej pracowników.
„Kodeks reguluje wewnętrzne życie firmy, współpracę z partnerami biznesowymi, klientami, społeczeństwem. Na przykład w jakich przypadkach powstaje konflikt interesów, jakie prezenty są nieetyczne, czym jest «istotna informacja wewnętrzna» itd. Jeżeli pracownik podczas wykonywania swojej pracy napotyka sytuację sprzeczną z KKP lub po prostu chce wyjaśnić kwestie związane z etyką postępowania w biznesie, może zwrócić się do menedżera odpowiedzialnego za przestrzeganie Kodeksu. To stanowisko nazywa się «compliance manager»” – wyjaśnia pan Seniuta. Ankieta „Biznesu”: „Czym jest dla Państwa korporacyjny kodeks etyczny, % ankietowanych”.
Według niego pracownicy firmy mogą także za pomocą specjalnego elektronicznego formularza zgłoszeń w wewnętrznym serwisie poskarżyć się na działania niezgodne z prawem, zgłosić życzenia lub propozycje albo poprosić o radę w trudnej sytuacji.
Przy tym rozpatrywane są wszystkie zgłoszenia, w tym anonimowe. Na podstawie analizy zgłoszeń compliance manager może wszcząć wewnętrzne postępowanie wyjaśniające lub przygotować dla kierownictwa firmy rekomendacje dotyczące usprawnienia prowadzenia działalności.
„Niezwykle ważne jest zapewnienie wszystkim pracownikom firmy swobodnego dostępu do compliance managera, aby mogli poinformować go o problemach. Dla biznesu zasadnicze znaczenie ma stworzenie takiej kultury, w której pracownicy w dobrej wierze uczestniczą w doskonaleniu biznesu, którego są częścią” – zapewnia pan Seniuta.
W Platinum Banku działa podobny schemat. „Bank to instytucja działająca w sektorze usług, a reputacja i opinia klientów odgrywają tu decydującą rolę” – mówi Wiktoria Michno, dyrektor departamentu komunikacji korporacyjnej Platinum Banku (Kijów, w Ukrainie od 2004 r.; ponad 4 tys. osób).
– „Dlatego wszyscy pracownicy banku przy obejmowaniu stanowiska przechodzą specjalny program «Adaptacja», w ramach którego poznają kodeks banku, określający zasady postępowania wobec klientów i pracowników. Pomaga to uniknąć nieporozumień i problemów etycznych w przyszłości”.
Na wypadek sytuacji spornej między pracownikami, jak mówi pani Michno, w banku istnieje stanowisko tzw. „Platynowego pełnomocnika”, którego zadaniem jest pomóc pracownikowi zrozumieć problem i znaleźć wyjście z sytuacji. Takich pełnomocników jest tylko trzech. Stanowisko to jest wybieralne, a kadencja trwa rok.
„W razie nieporozumień między klientem a pracownikiem banku lub między współpracownikami dokładnie badamy sytuację i rozważamy wszystkie punkty widzenia. Pomagają nam w tym oczywiście zarówno «Platynowy pełnomocnik», jak i dział PR, a w niektórych przypadkach także dział bezpieczeństwa” – opowiada pani Michno (zgodnie z ustawodawstwem Ukrainy wszystkie instytucje finansowe powinny mieć zorganizowane służby kontroli wewnętrznej. W szczególności podobne zalecenia zawierają dokumenty Bazylejskiego Komitetu Nadzoru Bankowego (BKNB) „System kontroli wewnętrznej w bankach: podstawy organizacji” (wrzesień 1998 r., BKNB 40. – Red.).
W rzeczywistości kwestie etyki podejmowane są w wielu firmach, choć być może nie wszędzie ta działalność jest sformalizowana.
„Branża IT różni się od innych swoją elastycznością, nie ma u nas surowego korporacjonizmu. Generalnie nie obowiązuje dress code, a taki porządek rzeczy ułatwia komunikację w zespole jako całości. Między współpracownikami przyjęte są swobodniejsze relacje i niezbyt surowa podległość służbowa. Niemniej jednak w firmie istnieje również zbiór korporacyjnych zaleceń dotyczących kwestii wewnątrz firmy i poza nią, CommunicationGuideline” – twierdzi Sabina Krupko, specjalistka ds. marketingu personalnego w dniepropetrowskim oddziale firmy SoftServe (Lwów; tworzenie oprogramowania; od 1993 r.; ponad 2 tys. osób).
W firmie przewidziano oficjalne stanowisko – doradca ds. kariery. Pracownik pełniący tę funkcję jest swego rodzaju „adwokatem” pracowników firmy i wspiera ich stały rozwój zawodowy i rozwój kariery. To także pierwsza osoba, do której pracownik SoftServe powinien się zwrócić w razie wystąpienia problemu etycznego u niego osobiście lub w jego otoczeniu zawodowym.
Kodeks honorowy
Jak można zauważyć, dokumentem, który określa funkcjonowanie systemu „etycznego”, najczęściej jest kodeks korporacyjny – zbiór zasad, których powinien przestrzegać każdy pracownik.
„Kodeks etyki biznesowej naszej firmy kształtował się latami. Określono w nim przestrzeganie dress code’u i regulaminu pracy, a także zasady relacji z klientami i dostawcami itd. Niektóre elementy to odrębne zarządzenia dla przedsiębiorstw, obowiązkowe do wykonania” – mówi Natalija Bereżna, dyrektor departamentu zarządzania personelem firmy Malbi (Dniepropetrowsk; produkcja wyrobów cukierniczych i napojów bezalkoholowych; od 1997 r.; 850 osób).
Na przykład w przedsiębiorstwach firmy ściśle uregulowane są działania przedstawicieli handlowych, którzy samodzielnie lub za zgodą wyższego kierownictwa ustalają wysokość rabatu dla klienta. W razie wykrycia wątpliwych transakcji sprawą zajmuje się bowiem służba bezpieczeństwa.
„Pomysł stworzenia dokumentu korporacyjnego, który odzwierciedlałby stosunek firmy do takich zjawisk jak korupcja, oszustwa, kradzieże, nadużywanie stanowiska służbowego, pojawił się w naszej firmie rok temu” – mówi Andrij Lichomanow, szef służby bezpieczeństwa ekonomicznego firmy Interpipe.
W istocie jest to określony „komunikat” dla pracowników i kontrahentów, informujący o stosunku kierownictwa firmy do kwestii bezpieczeństwa ekonomicznego. „Kierując się tymi względami, stworzyliśmy własny program «etyczny». Aby wszyscy wiedzieli, że wobec personelu, który dopuści się działań niewłaściwych z punktu widzenia etyki, zostaną zastosowane m.in. surowe sankcje” – wyjaśnia pan Lichomanow.
Dla nikogo nie jest tajemnicą, że większość „nieetycznych” działań w firmach wiąże się z przepływami finansowymi. Czyli wtedy, gdy istnieje ryzyko, że pracownik firmy w zmowie z kontrahentem spróbuje uzyskać nienależną korzyść, na przykład przy sprzedaży produkcji po zaniżonej cenie lub na określonych preferencyjnych warunkach. Z punktu widzenia etyki korporacyjnej jest to największe przewinienie w ukraińskich firmach. I niestety jedno z najczęstszych.
„Normy wszelkich kodeksów etyki korporacyjnej regulują relacje na poziomie stosunków pracy. Niewątpliwie mają one pewien wpływ na kształtowanie odpowiedzialnego stosunku personelu do pracy, ale pełnią raczej funkcję prewencyjną (najsurowsza kara – zwolnienie). Jeżeli menedżer firmy dopuszcza się nieetycznych działań, które Kodeks karny Ukrainy kwalifikuje jako przestępstwa służbowe (na przykład przyjmuje łapówkę), takie działania będą ścigane już przez państwo, ponieważ stanowią zamach na ważną sferę stosunków i interesów społecznych” – zauważa Anna Winniczenko, partner kancelarii WinnerLex (Dniepropetrowsk; świadczy usługi prawne od 2010 r.).
Optymistyczni pesymiści
Jednak zdaniem pani Michno niedaleki jest czas, gdy pracownicy ukraińskich firm będą się wyróżniać wysokim poziomem świadomości.
„Cieszy mnie świadomość, że już teraz wiele ukraińskich firm nie tylko deklaruje zasady społecznej odpowiedzialności biznesu, ale także potwierdza je swoimi działaniami, tworząc odpowiednie działy i komitety. Mogę powiedzieć, że to znaczący krok na drodze do kształtowania się świadomości naszego społeczeństwa. Kolejnym krokiem, mam nadzieję, będzie tworzenie w firmach komitetów ds. etyki” – wyjaśnia. Jednak wielu sceptyków nie jest skłonnych podzielać takiego optymizmu.
„Na przykład trzy–cztery lata temu modne było tworzenie organów odpowiedzialnych za realizację polityki równości płci – zauważa Wołodymyr Momot, doktor nauk ekonomicznych, kierownik kierunku «Zarządzanie» Dniepropetrowskiego Uniwersytetu im. Alfreda Nobla (od 1993 r.; 300 osób).
– Jeżeli większość pracowników nie akceptuje misji i wartości firmy, odrzuca podstawowe zasady pracy, to wysiłki takich struktur będą śmiechu warte. Nie jest tak ważne, jak nazwiemy organ, nie jest nawet ważne, czy on w ogóle istnieje – najważniejsze, aby w przedsiębiorstwie korporacyjne wyobrażenia o kulturze i etyce były szeroko rozpowszechnione, a pracownicy szeroko zaangażowani. Wtedy wszystko będzie dobrze”.
Menedżer najwyższego szczebla – o intrygach
Andrij Lichomanow (43 l.), szef służby bezpieczeństwa ekonomicznego firmy Interpipe (Dniepropetrowsk; produkcja rur, kół i obręczy dla transportu kolejowego; od 1990 r.; 15 tys. osób).
– Działa u nas „gorąca linia” – numery stacjonarny i komórkowy, poczta elektroniczna. Daliśmy pracownikom, którzy chcą przekazać jakąkolwiek informację, nawet anonimowo, taką możliwość. Jednak każdy anonimowy sygnał to jeszcze nie oskarżenie, a jedynie podejrzenie, które trzeba sprawdzić.
W praktyce dużych firm często zdarza się, że dostawcy stosują „czarne technologie” i w walce o kontrakty próbują wciągnąć w intrygi służbę bezpieczeństwa ekonomicznego, przekazać nieprawdziwe informacje, aby oczernić konkurenta, w nadziei, że umowa zostanie rozwiązana, a oni będą mogli zająć zwolnione miejsce.
Takie fakty niewątpliwie mają miejsce, ale wnioski wyciągamy dopiero po wszechstronnym sprawdzeniu informacji. Trzeba rozumieć, że żyjemy w Ukrainie, że ukształtowało się określone środowisko wewnętrzne i wszyscy doskonale rozumieją, że ukraść można więcej, niż zarobić, a przypadków „kickbacków” i łapówek jest pod dostatkiem.
Pracownik – o zasadach gry
Serhij Kaszper (46 l.), główny inżynier systemowy firmy Motorola Mobility (Libertyville, USA; telekomunikacja; od 2011 r.; od 1928 r. wchodziła w skład firmy Motorola):
– W naszej firmie przyjęto, że każdy pracownik raz w roku przechodzi obowiązkowe kursy online dotyczące właściwego zachowania w firmie, wzajemnego szacunku, niedopuszczania do dyskryminacji rasowej, ze względu na płeć i innej.
Należy zapoznać się ze slajdami, wysłuchać wykładu i odpowiedzieć na pytania w trybie interaktywnym. Jeżeli doszło do któregokolwiek z naruszeń, zgłasza się to do działu kadr za pośrednictwem przełożonych. Dział kadr rozpatruje każdy konkretny przypadek i w razie potrzeby stosuje sankcje.
BIZNES nr 30-31 (1017-1018) z 23.07.2012, Oksana Wasyliwna Poliszczuk
Zwracamy Państwa uwagę, że niniejsza publikacja nie stanowi porady prawnej i ma charakter wyłącznie informacyjny. W przypadku konkretnego problemu związanego z publikacją zalecamy uzyskanie pełnej konsultacji u naszych specjalistów.
Prawa autorskie do materiału należą do Kancelarii Adwokackiej WinnerLex.
Przedruk materiałów artykułu bez wyraźnego wskazania nazwiska autora i firmy, w której autor pracuje, a także źródła stanowi naruszenie praw autorskich i pociąga za sobą odpowiedzialność przewidzianą obowiązującymi przepisami.